5 mitów o wspinaczce

5 mitów o wspinaczce. Czy wspinanie jest dla ciebie?

Zacząłem się wspinać niemal 25 lat temu i kiedy postanowiłem zostać taternikiem, (bo kiedyś zostawało się taternikiem a nie wspinaczem), niektórzy myśleli, ze zwariowałem. Moi rodzice do dziś uważają, że narażam się na śmiertelne niebezpieczeństwo. Były kiedyś takie czasy, kiedy wspinaczka była sportem dostępnym tylko dla elit. Kluby Wspinaczkowe były tworzone przez środowisko akademickie. Zachodniego sprzętu wspinaczkowego brakowało, a ten produkowany w Polsce pozostawiał wiele do życzenia. Wszyscy wspinacze się znali a sport ten był uznawany za ekstremalny i niebezpieczny, z którym wiązało się duże ryzyko nie tylko urazu, ale również, a może przede wszystkim zagrożenie życia. Od tego czasu wiele się zmieniło, do grona wspinaczy dołączyło tysiące nowych osób, zmienił się sprzęt i cała idea wspinania. Żeby rozwiać trochę Wasze wątpliwości i żeby zachęcić Was do tego sportu, przedstawiam wam 5 mitów o wspinaczce.

5 mitów o wspinaczce
na zdjęciu Sierra Blair-Coyle – wspinacz sportowy, źródło: oficjalna strona sierrabc.com

Mit nr.1 – Wspinanie nie jest dla każdego, nie każdy może się wspinać

Wspinanie jest dla elit, dla ludzi wysportowanych, dla ludzi wysokich, umięśnionych, przebojowych, młodych, odważnych. To już nie te czasy. Wspinaczka to sport dostępny dla każdego, w różnej formie. Czy to na sztucznym obiekcie, czy w skałach, czy w górach – każdy może się wspinać. Aby rozpocząć przygodę ze wspinaniem potrzebne są tylko chęci. Nie ma znaczenia wiek, płeć, wzrost, waga czy mięśnie. Cała praca związana z przygotowaniem kondycyjnym wykonywana jest wtedy, kiedy się wspinacie. I jak w każdym sporcie nabieracie wprawy, rzeźbicie sylwetkę i budujecie pewność siebie. Mało tego, wspinanie uczy dodatkowo otwartości, pracy zespołowej oraz odwagi!

Mit nr. 2 – Żeby się wspinać, trzeba mieć silne ręce

Ręce i palce u rąk to nie są jedyne narzędzia wspinacza. Przy wykorzystaniu podstawowych technik wspinaczkowych okazuje się, że wspinamy się głównie przy użyciu nóg i balansu ciałem. Silne palce przychodzą z czasem. Na początku przygody ze wspinaniem używa się dużych stopni i dużych chwytów a najważniejsze jest to, żeby po prostu dużo i często trenować.

5 mitów o wspinaczce
na zdjęciu sir. Chris Bonington – wspinacz, alpinista, źródło: wspinanie.pl

Mit nr. 3 – Wspinanie jest bardzo niebezpiecznym sportem

We wspinaniu sportowo – rekreacyjnym zachowanie podstawowych zasad asekuracji, których możecie nauczyć się idąc na kurs wspinaczkowy, minimalizuje ryzyko wypadku lub kontuzji. Sprzęt używany do wspinania jest atestowany, stałe punkty asekuracyjne są atestowane, na ściance wspinacie się pod okiem instruktora i osób nadzorujących. Jeśli wspinacie się z głową i nie ponosi was fantazja 😉 , to raczej nic wam nie grozi.

Mit nr. 4 – Wspinaczka to drogi sport

Żeby zacząć się wspinać, nie trzeba od razu kupować całego sprzętu . Rzeczą, w którą polecam zaopatrzyć się początku są buty wspinaczkowe. Ciasne, ale własne. 😉  Kiedy zaczynacie przygodę ze wspinaniem wystarczą buty za 150 -200 zł. Uprząż, karabinki i przyrządy do asekuracji możecie wypożyczyć na ściance wspinaczkowej. Jeśli wybieracie się na kurs skałkowy – dostaniecie cały sprzęt potrzebny na czas szkolenia. Oczywiście z czasem, kiedy już będziecie pewni, że to sport dla Was, możecie dokupywać akcesoria. Wtedy uprząż można kupić za kolejne 150 zł, a zestaw do asekuracji za 100 zł. To w zupełności wystarczy na początek.

Często słyszę argument, że wspinanie jest drogie, ponieważ wiąże się z wyjazdami w różne rejony polski lub świata. I wiecie co – zupełnie się z tym nie zgadzam. My, z Polą, dzięki wspinaniu poznajemy i zwiedzamy świat. Jedni spędzają swoje urlopy na plaży, a my jeździmy się wspinać i zwiedzać. Jeśli dobrze zapoznacie się z rejonami wspinaczkowymi na całym świecie, poszukacie i popytacie wprawionych wspinaczy, zobaczycie, że wyjazdy wspinaczkowe można zorganizować w sposób ekonomiczny. Możecie też skorzystać z gotowych ofert na obozy wspinaczkowe. Z drugiej strony, jeśli lubicie podróżować, a nie koniecznie zwiedzanie sprawia Wam frajdę – możecie podróżowanie połączyć z aktywnym wypoczynkiem i wspinaniem. Tym bardziej, że macie tyle różnych form wspinania do wyboru.

5 mitów o wspinaczce
Podstawowy sprzęt do wspinania to buty i uprząż

Mit nr. 5 – Wspinaczka jest sportem ekstremalnym

Wspinaczka, kiedyś była za taką uważana, jednak w obecnych czasach często jest sportem rekreacyjnym a nawet rodzinnym. Wspinanie halowe i skałkowe, gdzie do ubezpieczania używa się stałych punktów asekuracyjnych i zachowuje podstawowe zasady bezpieczeństwa, jest sportem niskiego ryzyka. Zasad tych możecie nauczyć się odbywając kurs skałkowy u doświadczonego instruktora.

5 mitów o wspinaczce
Dzieci podczas zajęć z akademią wspinania climb2change

Wspinaczka a alpinizm

Na koniec chcę tylko podkreślić, że wspinania sportowego czy skałkowego nie należy mylić z alpinizmem. Alpinizm, himalaizm czy taternictwo, to obecnie formy działalności wspinaczkowej w górach wysokich. Wspinanie tam wymaga od wspinającego większego doświadczenia górskiego, wspinaczkowego, umiejętności wspinania w wielkich ścianach oraz bardzo dobrej kondycji. To zupełnie inna asekuracja i technika wspinania. Wspinaczka jest w innym terenie, przy użyciu zupełnie innego sprzętu, wymaga znajomości technik zakładania własnej asekuracji i autoratownictwa a przede wszystkim bogatego doświadczenia.

Follow me - link do instagram

Jestem ciekawy, co sądzicie na temat 5 mitów o wspinaczce? Mam nadzieję, że rozwiałem trochę waszych wątpliwości i nabierzecie jeszcze większej ochoty na przygodę wspinaczkową. Często, bowiem jest tak, że zaczyna się niepozornie, a później wspinanie staje się ogromną pasją a czasem nawet sposobem na życie. Dajcie mi znać w komentarzu, jeśli macie jeszcze jakieś wątpliwości. Postaram się odpowiedzieć! D.


Zainspirowałem Cię? Daj lajka, inspiruj dalej! Twoja rekomendacja jest dla mnie bardzo ważna!

2 Replies to “5 mitów o wspinaczce. Czy wspinanie jest dla ciebie?”

  1. Dzięki Tobie, przypomniałam sobie – jak jeszcze za czasów szkolnych – chodziłam z klasą na ściankę wspinaczkową. Po przeczytaniu tego wpisu mam ochotę spróbować tego ponownie. Wiem, że ścianka wspinaczkowa to nic wielkiego, ale od czegoś trzeba zacząć 🙂

    1. Każde nowe wyzwanie jest wielkie – nie umniejszaj sobie! Mam nadzieję, że w niedługim czasie wybierzesz się na ściankę. Koniecznie daj znać, kiedy Ci się uda! 🙂

Dodaj komentarz