Downspeeding, czyli jak przeżyć życie

Piszesz sprawozdanie, wysyłasz maila, odbierasz telefon i sprawdzasz Facebooka jednocześnie? To podzielność uwagi czy raczej nieumiejętność skupienia się na jednej rzeczy? Czas na sprawdzenie modnego ostatnio określenia downspeeding i poćwiczenia przeżywania życia.

Koty są mistrzami downspeedingu!
Koty są mistrzami downspeedingu!

#pochwała lenistwa

Od 7 lat w centrum jednej z największych metropolii świata, na Times Square w Nowym Jorku, w ramach eksperymentu społecznego postawiono leżaki i krzesła. Tak się spodobały, że na stałe wpisały się w miejski krajobraz. Ale nasze życie wcale nie zwalnia, wręcz przeciwnie. W ciągu dnia wykonujemy wiele czynności na raz, robiąc to machinalnie i powtarzając wyuczone nawyki. Tymczasem według Roberta Levine’a – amerykańskiego psychologa społecznego, im mniej się spieszymy, tym bardziej otwieramy się na ludzi, jesteśmy bardziej kreatywni i… zdrowsi. Życie w ciągłym biegu można więc porównać do zupki instant – szybkiej, niezdrowej, hamującej pierwszy głód – niestety na krótko.

Downspeeding, czyli znalezienie czasu na to, co najważniejsze!
Downspeeding, czyli znalezienie czasu na to, co najważniejsze!

#downspeeding, czyli co?

Downspeeding to filozofia, zyskująca coraz większą popularność na Zachodzie. Moglibyśmy zastąpić ją określeniem kontemplacja, bo to nic innego jak skupienie się na rzeczach najważniejszych. A co jest najważniejsze? Spójrzcie na takiego kota – śpi cały dzień, ale kiedy tylko usłyszy coś niepokojącego, natychmiast wchodzi w stan pełnego skupienia. Tak samo jest z nami – kiedy na chwilę zwolnimy, to później ruszamy z większym impetem! Poza tym czas, to pieniądz. A kiedy uważamy czas za coś cennego dla nas? Między innymi wtedy, kiedy możemy go poświęcić na rozwijanie się, podróżowanie, czy spotkania z rodziną. Nie oznacza to wcale robienia dziesięciu rzeczy na raz i tkwienia w złudnym wrażeniu bycia ciągle zajętym.

Downspeeding, to również znalezienie czasu na przemyślenia.
Downspeeding, to również znalezienie czasu na przemyślenia.

#utrzymaj równowagę

Spróbuj skupić się na tym, co dzieje się dookoła. Idź na spacer, ale bez telefonu i słuchawek. Posłuchaj odgłosu natury lub dźwięków miasta. Planuj z głową, czyli tak, aby nie mieć na niej za dużo. Zostaw czas na przemyślenia, spotkania z najbliższymi i na to, co sprawia Ci przyjemność. A co sprawia Ci przyjemność?

fb-C2C-750x50px


Zainspirowałam Cię? Daj lajka, inspiruj dalej! Twoja rekomendacja jest dla mnie bardzo ważna!

6 Replies to “Downspeeding, czyli jak przeżyć życie”

  1. Cieszę się, że trafiłam na ten tekst, bo akurat jestem na życiowym skrzyżowaniu i nie wiem, w którą stronę iść. W sumie to bym teraz najchętniej zwolniła tempo by pomyśleć nad tym.
    Dzięki za ten tekst! Udostępniam go dalej 🙂

    1. Bardzo się cieszę, że tekst Ci się spodobał. Mam nadzieję, że szybko wybierzesz drogę. Pamiętaj, że cokolwiek postanowisz, zawsze będzie to dobry wybór!

Dodaj komentarz