O czym pamiętać, idąc zimą w góry

O czym pamiętać idąc zimą w góry + check lista

Góry górom nie równe, ale w każdych górach panują te same zasady – jesteśmy tam gośćmi. Góry nie dostosują się do nas, tylko to my mamy obowiązek dostosować się do nich. O czym pamiętać idąc zimą w góry? Co ze sobą zabrać? Jak przygotować się, do zimowej górskiej wędrówki? Przeczytajcie poniżej i pobierzcie darmową check listę, którą przygotowałam specjalnie dla was! (link na końcu artykułu)

O czym pamiętać idąc zimą w góry?

Górskie, zimowe wyprawy bardzo różnią się od letnich wędrówek. To czas, w którym bardziej narażamy się na to, co przyniesie nam przyroda i pogoda. Z powodu złego przygotowania, niedostatecznej wiedzy, braku wyobraźni, błędnych decyzji i często niekorzystnych warunków pogodowych zdarzają się wypadki – często śmiertelne. W głowie mam przełom 2015/2016 roku, kiedy to dziesiątki turystów wysokogórskich poginęło na zboczach gór – mimo dobrej pogody. Nigdy nie wiemy, co tak naprawdę się stało. Jedni mówią brawura, drudzy głupota. Nie mi sądzić, tylko, wyciągać wnioski na przyszłość i do wyjścia w góry przygotować się tak, aby zminimalizować ryzyko wypadku.

Zawsze zwycięża rozsądek i dobre przygotowanie do wyjścia. Od czasu do czasu, zimą wyskakujemy (z Darkiem) na jakiś beskidzki szlak. Również tam jesteśmy narażeni na zimowe warunki, w których nie trudno o wypadek tragiczny w skutkach. Za każdym razem, czy to zimą, czy latem, dzień przed wyjściem w góry odprawiamy te same rytuały, które zapewniają nam spokojne wyjście w góry.

O czym pamiętać, idąc zimą w góry

Dzień przed wyjściem w góry

Zima jest inna niż lato i często przejście zimą, w śniegu tego samego szlaku zajmuje nam więcej czasu. Dlatego dokładnie planujemy trasy, sprawdzamy ich teren oraz sprawdzamy czasy przejścia szlaku, na który się wybieramy. Sprawdzamy również, gdzie znajdują się najbliższe schroniska turystyczne i alternatywne trasy powrotu. Mierzymy siły na zamiary.

Informacje o pogodzie sprawdzamy w internecie, na stronach GOPR i TOPR. Jeśli jest zagrożenie lawinowe, lub słychać ostrzeżenia przed załamaniem pogody – zwyczajnie zostajemy w domu.

Wiem, że dla niektórych z was będzie to dziwne, ale mamy osobne plecaki i pakujemy do nich osobno swoje rzeczy! Wyjątek stanowią mapa i odpowiednio wyposażona apteczka, między innymi w folię NRC wielorazowego użytku. Pozostałe rzeczy – ciepłe ubrania, czapki, rękawiczki, skarpety, stuptuty, jedzenie, ciepłe napoje, czołówki, kije, każdy bierze na swoje plecy. Robimy to po to, żeby w razie sytuacji awaryjnej mieć wystarczające środki, aby wrócić do samochodu, wezwać służby ratownicze lub czekać na nie samodzielnie.

Sprzęt zawsze dopasowujemy do terenu, po którym zamierzamy się poruszać. Na wyrypy w wysokich górach i rejonach, w których potrzebny jest specjalistyczny sprzęt, zabieramy lawinowe ABC (detektor, sonda i łopatka), raki i czekany, rakiety śnieżne, gogle, kask, linę i sprzęt do asekuracji.

Wszystkie baterie do sprzętów elektronicznych – telefonów i aparatów i latarek – ładujemy do pełna. Sprawdzamy, czy mamy w telefonach numery alarmowe. Zawsze informujemy kogoś, dokąd się wybieramy.

Na koniec przygotowujemy ubrania na rano i robimy jedzenie! Z doświadczenia wiemy, że nasze próby przygotowywania czegokolwiek rano kończą się późnymi wyjazdami, dlatego, robimy to dzień wcześniej, żeby rano nie tracić czasu.

O czym pamiętać, idąc zimą w góry

W dniu wyjścia w góry

Nie wiem, jak wy, ale my mamy świadomość, że zimą dni są krótsze, a co za tym idzie, jest mniej czasu na wędrowanie. Dlatego wstajemy wcześnie, jemy obfite, ciepłe śniadanie, robimy herbatę i kawę, pakujemy posiłek i napoje do wcześniej przygotowanych plecaków, ciepło się ubieramy i ruszamy, nie marnując ani chwili.

Przed wejściem na szlak sprawdzamy, czy nie ma tablic ostrzegawczych. Warunki atmosferyczne w górach mogą zmienić się z minuty na minutę. Śnieg, lód i stromizna stanowią nie lada wyzwanie, ale i zagrożenie. Częste zmiany pogody, opady śniegu, wiatr, mróz, spadek temperatury czy załamanie pogody to tylko niektóre niespodzianki, jakie mogą nas spotkać na szlaku. Mogą one znacznie ograniczyć widoczność, osłabić nas i utrudnić orientację. Dlatego zimą zawsze chodzimy razem lub z kimś. Nigdy sami.

Na szlaku

Wyłączamy internet. Ponieważ często w górach nie ma zasięgu, unikamy w ten sposób rozładowania baterii. Jesteśmy uważni. To podstawa. Idziemy znakowanymi szlakami, swoim tempem, ale nie tracimy się z oczu. Zimą niektóre szlaki przebiegają zupełnie inaczej niż latem – zawsze sprawdzamy to przed wyjściem i stosujemy się do obowiązujących zimą reguł. Odpoczywamy wtedy, gdy czujemy, że tego potrzebujemy. Jemy, kiedy mamy taką potrzebę. Pijemy, kiedy jesteśmy spragnieni. Droga jest celem, nie szczyt.

Follow me - link do instagram

W razie wypadku

W razie wypadku przede wszystkim nie popadamy w panikę! Pamiętamy o podstawowych zasadach! Jeśli możemy – udzielamy sami pomocy. Jeśli wypadek tego wymaga – wzywamy służby ratownicze, a do czasu przybycia służb zabezpieczamy teren, udzielamy pomocy i dbamy o to, aby poszkodowani się nie wychłodzili. Właśnie do tego można wykorzystać folię NRC, czyli tzw. koc ratunkowy

Ważne!

Telefony: 601 100 300 oraz 985 oraz aplikacja RATUNEK, która automatycznie lokalizuje telefon i wysyła do służb wiadomość SMS z lokalizacją osoby dzwoniącej.

Co zabrać ze sobą w góry
Kliknij w zdjęcie, aby pobrać.

Jak widzicie, najważniejsze jest przygotowanie do wyjścia w góry. Jeśli wszystko przemyślimy i spakujemy, a pogoda dopisze, możemy wędrować i wędrować. Zawsze jednak należy pamiętać, że istnieje ryzyko załamania pogody lub wypadku. Bądźcie czujni! Dajcie mi znać w komentarzu, jak wyglądają wasze przygotowania do górskich wędrówek zimą!


Zainspirowałam Cię? Daj lajka, inspiruj dalej! Twoja rekomendacja jest dla mnie bardzo ważna!

6 Replies to “O czym pamiętać idąc zimą w góry + check lista”

  1. Ważny wpis – w dzisiejszych czasach tyle ludzi kompletnie nie zdaje sobie sprawy jak powinni wybrać się w góry… Nie mówiąc już o tym, jak czytam o tych wszystkich pindziach w szpilkach wspinających się na Giewont, albo turystach wzywających topr, mimo, że droga widoczna, odśnieżona i ok, a ich tłumaczenie to ‚że oni są z miasta i nie są przystosowani do takich dystansów i warunków’. Tacy turyści powinni być obciążani kosztami i to dużymi – ku przestrodze innych i dla nauczki za swój, żeby nie powiedzieć…. debilizm.

    1. Zgadzam się z tym, co piszesz o kosztach. Jeśli nie to, to mandat za bezpodstawne wezwanie służb ratowniczych! Z drugiej strony, to też sygnał dla zarządcy, że brakuje informacji i organizacji na terenie TPN…

  2. Super poradnik plus piękne zdjęcia!! Każdy powinien do przeczytać zanim wybierze się w góry. Aż mnie złość bierze, gdy słysze o tych nieodpowiedzialnych ludziach, którzy bez wiedzy, sprzętu i wyobraźni wybierają się w góry (tak zimą jak latem) i tym samym narażają swoje i cudze życie.

Dodaj komentarz