Pola na początku ferraty Anna Klettersteig na Dachstein

Lubimy zaczynać od Anny (via ferrata Anna Dachstein – Super Ferrata)

Jest czwarta trzydzieści rano. Budzi nas dźwięk budzika z telefonu. Po 4 godzinach snu na rozłożonych siedzeniach w samochodzie nie jest łatwo wygramolić się z ciepłego śpiwora. Za szybą ciemno. Widzimy w oddali światło kilku czołówek. Nie jesteśmy jedynymi, którzy o tej porze ruszają na szlak. Ciekawe, czy mają takie same plany?

Na śniadanie robimy herbatę, parówki a jako prowiant bierzemy chleb, kabanosy, trochę batonów, czekoladę i Coca colę. Czuję, że to ostatnie dziś się przyda. Nie mamy czasu na robienie kanapek. Liczy się każda minuta.

climb2change na facebook

Nasz plan: Przejść dwa odcinki Super Ferraty na Dachstein. Jeśli uwiniemy się do 13: 30 z Anną i Johanem, to o 15: 00 możemy stanąć na szczycie. Jeśli się nie wyrobimy do tej godziny – nie zdobędziemy go. O 17: 15 mamy zarezerwowany zjazd kolejką. To ostatni zjazd wagonika – naszego wagonika! Zatem do dzieła! Przygoda czeka!

Via ferrata Anna Dachstein

Ruszamy o świcie. Dopiero teraz zaczynają wyłaniać się kształty gór, w które przyjechaliśmy. Szybko pokonujemy dobrze oznakowaną drogę podejściową do schroniska Südwandhütte (0,5 h) i ruszamy dalej pod samą ferratę Anna klettersteig (0,5 h). W oznakowanym miejscu (tablica informacyjna) zakładamy kaski, uprzęże i cały sprzęt potrzebny do przejścia Via ferraty. Jemy batoniki, ładujemy baterie i ruszamy do początku ferraty.

Zaczynamy od wspinaczki filarem – pionowo do góry. Wspinamy się terenem za C-D. Od samego początku Anna jest… nieprzystępna. Zaskakuje nas swoimi trudnościami! Zastanawiamy się, czy rzeczywiście jest tak trudno, czy też jest to po części skutek nieprzespanej przez nas nocy?

Poruszanie się po Annie mają ułatwiać stalowe stopnie. Gdyby nie one trudności tego odcinka, sięgałyby zapewne E. Ekspozycja robi się coraz większa, ale przecież my to lubimy! Takie ferraty nas pociągają! Takie gdzie nie ma nic za darmo! J

Po ok. 80 m kończy się filar i robimy trawers w lewo. Niby jest łatwiej, ale wchodzimy na gładkie, strome płyty, po których leje się woda. Jest ślisko i niebezpiecznie. Musimy uważać, na czym stawiamy stopy. Tutaj nie ma klamer ułatwiających wspinaczkę.

Follow me - link do instagram

Pokonujemy kolejny trawers, tym razem w prawo do ścianki i czeka na nas niespodzianka! Stopnie zapewniają stalowe kołki, które wcześniej widzieliśmy na zdjęciach.

Dalsza droga biegnie za kant. Ekspozycja jest wspaniała! Totalna lufa! Pod naszymi stopami majaczą piargi, z których wchodziliśmy w ferratę! Sprawnie pokonujemy trudności za C-D i mkniemy dalej! Jesteśmy już w 2/3 długości ferraty Anna, a ona dopiero teraz odpuszcza z trudnościami… pokonujemy odcinki A-B i łapiemy oddech.

Kursy skałkowe, kursy via ferrata - zarezerwuj

Stajemy przed ostatnimi trudnościami – gładka przecięta rysą płyta wyceniona na D. I znowu kołki! J Rozgrzani promieniami porannego słońca oraz przebytymi już trudnościami, szybko pokonujemy ten najtrudniejszy odcinek ferraty. Krótką granią wyjściową zdobywamy wierzchołek Mitterstein i zachwyceni śmiałością poprowadzonej ferraty, o 9: 40 meldujemy się na szczycie. To była solidna rozgrzewka przed dalszą częścią dnia.

Czujemy pierwszą satysfakcję i radość. Mamy za sobą szczyt 2097 m. Jeszcze tylko 650 metrów w górę na lodowiec! Przejście zajęło nam 1,5 godz., więc mamy pół godz. zapasu! To ważna informacja przed wejściem w drugi etap naszej Superferraty, czyli Johanna · Jest dobrze, ogarnia nas duma i nabieramy psychicznych sił na kolejny odcinek – może uda się zrobić to szybciej?

Niespiesznie wyciągamy aparat i robimy fotki. Posilamy się, ładujemy baterie na dalszy odcinek drogi, rozmawiamy z turystą, który sam pokonuje dziś Super Ferratę. On przy nas jest jakiś taki… rześki i przekonany o swoich mocach.

Po chwili euforia po zdobyciu Mitterstein opada. Zdajemy sobie sprawę z tego, że przed nami jeszcze 5 godzin ferraty, a my czujemy, że ten dzień nie należy do „najlepszych”. Kilka godzin snu zamiast solidnego wypoczynku robi swoje. Plecaki zdają się być cięższe niż w rzeczywistości, a nogi czują przewyższenie pokonane do tej pory. Dopada nas delikatny stres, bo Johann to jedna z najtrudniejszych ferrat w Alpach…

Relację z przejscia ferraty Johann możesz przeczytać  >>> TUTAJ <<<

Więcej praktycznych informacji o tej via ferracie znajdziesz >>>TUTAJ<<<

Trudność: D

Czas przejścia: 2 h

Czas podejścia: 1 h

Zejście: 1:15 h

TOPO: Bergsteigen


Zainspirowałem Cię – daj lajka lub udostępnij ten wpis! Twoja rekomendacja jest dla mnie ważna.


Przeczytaj pozostałe artykuły o via ferratach w masywie Dachstein:

Super Ferrata Dachstein – praktyczne informacje >>> KLIK <<<

Via ferrata Johann Klettersteig Dachstein >>> KLIK <<<

Sky Walk Kletttersteig, Dachstein

Via ferrata Sisi – Panorama Klettersteig Sisi, Góry Martwe

Intersport Klettersteig, Donnerkogel, Dachstein West

Jeśli interesują Cię via ferraty nad Jeziorem Garda i w Dolomitach >>>  zajrzyj TUTAJ <<<

Dodaj komentarz