Ruda z wyboru – o tatrzańskim głodzie i byciu sobą #inspiracjeclimb2change

Późno trafiłam w Tatry. Miałam prawie 16 lat, gdy zobaczyłam je po raz pierwszy. Na samodzielne ich eksplorowanie musiałam jeszcze trochę poczekać – do osiągnięcia pełnoletności. A potem już nie było roku, żebym nie spędziła co najmniej kilku dni na szlakach.

Byłam na ciągłym głodzie, chciałam dotrzeć wszędzie, zobaczyć wszystko. Minęło już 17 lat od tamtego pierwszego zauroczenia i można z grubsza powiedzieć, że od tylu lat chodzę po Tatrach.