Kiedy pierwszy raz zobaczyłam płyty w rejonie Placche di Baone, zastanawiałam się – jak się po tym wspinać. To pierwsze wrażenie trochę mnie sparaliżowało. Bo… tu nie ma chwytów… i stopni!
Pierwszy raz byliśmy tutaj w 2016 roku. Wróciliśmy w ten rejon z obozem wspinaczkowym w 2017 i 2018 roku i na pewno wrócimy tam nie jeden raz. Dlaczego? Bo takiego wspinania jeszcze nigdzie indziej nie widzieliśmy.
Placche di Baone to niemal 100 metrowe płyty, po których wspina się na tzw. tarcie. I nie ma, co liczyć na stopnie. Trzeba używać techniki „na kota” i wspinać się na czterech kończynach, – co widać na naszych zdjęciach 😉
Dzięki temu można nauczyć się magicznego i niezbędnego we wspinaniu „wspinania na nogach”.
Rejon Placche di Baone w Arco jest o tyle fajny, że można poćwiczyć techniki asekuracji z górnego stanowiska, zmianę prowadzenia, zjazdy i przesiadki.
Ponieważ najłatwiejsze drogi wyceniane są na 3 (sektor po lewej) a najtrudniejsze na 6a (sektor po prawej), można skupić się na bezpieczeństwie. Drogi mają nawet po 4 wyciągi!
Osobom, które lubią się trochę zabawić podczas wspinania, polecam zawody, tzw. „czasówki” na albo wyścigi na prowadzeniu.
Widok z górnego stanowiska na jezioro Garda
Dodatkowy atut rejonu? Widoki. Na dole jest niepozornie, ale czym wyżej, tym piękniej.
Rejon wspinaczkowy Placche di Baone w Arco
Widać całe miasteczko Arco, Rivę del Garda, pobliskie góry i oczywiście jezioro Garda. Przy dobrej pogodzie jest uroczo.
Ciekawostka:
W 1996 roku Chris Pfeiffer przejechał w górę na motorze trójkową drogę na ścianie Placche di Baone. Odnotowano tylko jedno takie przejście 😉
I jeszcze jedna ważna rzecz – rejon jest przyjazny rodzinom z dziećmi. Co prawda trzeba troszkę podejść, ale na miejscu są ławeczki i topo.
Jest to też rejon przystosowany do para wspinania. Łatwe drogi, brak konieczności szukania chwytów oraz tablice informacyjne z opisami dróg w języku brajla sprawiają, ze Placche di Baone ma u nas duży dodatkowy plus!
Współtworzę climb2change i organizuję wyjazdy w góry, które zmieniają coś więcej niż tylko plan na weekend.
Prowadzę osoby od pierwszych kroków na via ferratach po bardziej wymagające doświadczenia w górach — zawsze z naciskiem na bezpieczeństwo, jakość i realne przygotowanie.
Piszę o tym, jak zacząć, jak się przygotować i jak podejmować dobre decyzje w górach.
Współtworzę climb2change i organizuję wyjazdy w góry, które zmieniają coś więcej niż tylko plan na weekend.
Prowadzę osoby od pierwszych kroków na via ferratach po bardziej wymagające doświadczenia w górach — zawsze z naciskiem na bezpieczeństwo, jakość i realne przygotowanie.
Piszę o tym, jak zacząć, jak się przygotować i jak podejmować dobre decyzje w górach.
Jestem współautorką przewodników po via ferratach oraz jedynego w Polsce kompleksowego poradnika o via ferratach.
👉 Zobacz aktualne wyjazdy