Czerwone Wierchy najpiękniejsze są jesienią, a to za sprawą porastającej je sit skuciny i mieniących się kolorami czerwieni, pomarańczy i żółtego krzaków borówek. Wędrówka przez Czerwone Wierchy w jesiennej odsłonie to istna uczta dla oczu. Zarówno ze szczytów, jak i z łączących je odcinków szlaku roztaczają się jedne z najwspanialszych panoram w Tatrach Zachodnich.
Czerwone Wierchy — które szczyty wchodzą w ich skład?
Na Czerwone Wierchy składają się cztery szczyty: Kopa Kondracka, Małołączniak, Krzesanica i Ciemniak. Spośród nich najwyższą wysokość ma Krzesanica 2122 m n.p.m. Ciemniak i Małołączniak wznoszą się na 2096 m n.p.m., natomiast najniższym szczytem należącym do masywu Czerwonych Wierchów jest Kopa Kondracka 2005 m n.p.m. Szlak przez Czerwone Wierch znakowany jest na czerwono i biegnie nim granica polsko-słowacka.

Czerwone Wierchy: Kuźnice — Kopa Kondracka
Wycieczka trawersem Czerwonych Wierchów (licząc od Kasprowego Wierchu) trwa około 3 godziny. Do tego czasu należy doliczyć jeszcze zejście do Kir oraz wejście na Kasprowy Wierch. W sumie można zrobić wycieczkę trwającą około 10 godzin .
Najpierw należy dostać się na Kasprowy Wierch, skąd rozpoczynamy malowniczą wędrówkę po czerwonych zboczach Tatr. Z Kuźnic obieramy zatem zielony szlak w stronę Myślenickich Turni. Wędrówka w górę trwa ponad 3 godziny, a podejście sięga niemal 1000 m, dlatego warto ją skrócić i skorzystać z opcji wyjazdu koleją linową PKL.
Z Kasprowego Wierchu na Kopę Kondracką prowadzi przepiękny widokowo szlak. Gdzie spojrzymy, tam widoki są jak malowane. Wędrujemy, podziwiając skąpane w jesiennym słońcu góry. Mijamy Goryczkową Czubę. Docieramy do Przełęczy pod Kopą Kondracką i rozpoczynamy podejście na Kopę Kondracką — pierwszy, z czterech szczytów należących do Czerwonych Wierchów.






Kopa Kondracka 2005 m n.p.m.
Po dotarciu na Kopę Kondracką widoki stają się jeszcze bardziej rozległe. Za nami roztacza się fenomenalny widok na Tatry Wysokie. W szczególności majestatycznie prezentuje się Świnica. Kawałek za nią Kozi Wierch. Dalej dostrzec można Krywań, Koprowy Szczyt, Rysy, Mięguszowieckie Szczyty, a także najwyższy szczyt Tatr — Gerlach. Pięknie widać szlak, którym dotarliśmy tu z Kasprowego Wierchu. Doskonale widoczny jest także szlak na Giewont. To tutaj zaczyna się szlak przez Czerwone Wierchy, które w jesiennych kolorach są wyjątkowe.




Małołączniak 2096 m n.p.m.
Po krótkiej przerwie kontynuujemy wędrówkę w stronę Małołączniaka. Najpierw tracąc na wysokości, schodzimy w kierunku Przełęczy Małołąckiej, a następnie pokonujemy podejście na Małołączniak. Podobnie jak Kopa Kondracka, Małołączniak zachwyca widokami. Warto zrobić sobie tu przerwę na posiłek lub kawę czy herbatę i chłonąć te wspaniałe krajobrazy.


Krzesanica 2122 m n.p.m. i Ciemniak 2096 m n.p.m.
Z Małołączniaka kierujemy się w stronę Krzesanicy — najwyższego punktu podczas naszej wycieczki. Najpierw tracąc na wysokości, schodzimy na Litworową Przełęcz. Po dotarciu do niej znów musimy się wysilić i podejść na Krzesanicę. Jest tak pięknie, a jesienne słońce mocno grzeje, że wędrówka jest i pokonywanie kolejnych wzniesień jest samą przyjemnością.
Z Krzesanicy zmierzamy w kierunku Mułowej Przełęczy i docieramy na Ciemniak. Tym samym zdobyliśmy wszystkie szczyty należące do Czerwonych Wierchów. Pozostaje już tylko zejść do Doliny Kościeliskiej.



Czerwone Wierchy — zejście do Doliny Kościeliskiej
Przed nami 6 km, podczas których cały czas będziemy tracić na wysokości. Widokowym szlakiem zmierzamy w stronę Chudej Przełączki. Warto przystanąć i obejrzeć się za siebie, aby zobaczyć majestatyczną północną ścianę Krzesanicy. Podczas zejścia towarzyszyć nam będą widoki zarówno na Tatry, jak i na Beskidy. W oddali doskonale widać sylwetkę Babiej Góry, a także Pilsko.
Wędrówkę kończymy w Kirach, u wylotu Doliny Kościeliskiej. Stamtąd busem wracamy do Zakopanego. Zejście z Ciemniaka i powrót do Kir trwa około 3,5 h.
Mapa szlaku przez Czerwone Wierchy
Przeczytaj inne artykuły o górach na naszym blogu:
- Pilsko i Hala Mizowa w zimowej odsłonie
- Zimowe wejście na Skrzyczne
- Wschód słońca na Rysiance
- Wspinanie na Grani Kościelców w Tatrach






Byłam w Zachodnich końcem września – bajka! 🙂 Śnieg leżał dopiero w wyższych partiach, bo wcześniej idealna rudość i fantastyczne kolory. Czerwone Wierchy mam w planach na zimę, ale uległam małemu wypadkowi i całość się klaruje.
Mam nadzieję że szybko wrócisz do zdrowia. Czerwone Wierchy czekają! 🙂
Ale mieliście widoki! 🙂 Marzą mi się góry, ale przynajmniej za pierwszym razem chciałabym na nie sama też wejść 🙂
Wjechać na górę to nie grzech 🙂 Gdybyśmy chcieli wtedy wejść, cała wyprawa zajęła by nam około 3 godziny więcej,a prawdziwe góry zaczynają się dopiero na Kasprowym 😉 Gdzie najbardziej chciałbyś pojechać w góry?